szufladkowanie….

„Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni” – zapytasz dlaczego zaczynam słowami z Pisma Świętego? niektórzy z Was nie przejdą nawet do kolejnego akapitu bo po co czytać wywody moherowego beretu 😉  i tak własnie tak zaczyna się szufladkowanie…

zastanów się ile razy oceniłeś kogoś po wyglądzie, mowie ciała? nie odpowiadał Tobie i trafił do szufladki z napisem „nudny, brzydal, dziwak” – bo nie trafił w Twoje gusty…. ile razy nie odpisałeś komuś, bo nie dorównywał Tobie i Twojemu wykształceniu? kolejna osoba, zamknięta w szufladce z napisem „nieuk”… ile razy nie zamieniłeś słowa bo… i tych powodów można by było mnożyć…. odpowiedz sam sobie, jak zmieniło się twoje podejście do osoby o odmiennych od Ciebie poglądach? niby lubisz, ale masz inne podejście do zagadnienia życia poczętego, eutanazji… bo nie popierasz „czarnych protestów”, a „Klątwa” to dla Ciebie sztuka jak każda inna… zauważ jak reagujesz, kiedy ktoś z kim spędzasz czas na pierwszym miejscu stawia… Boga…

nie mów, że Ciebie to nie dotyczy, ze Ty jesteś bez skazy, ze grzech ten i Ciebie nie dotyka… nikt z nas doskonały nie jest – dobrze o tym wiesz… przypinasz łatki, masz uprzedzenia i wierzysz w stereotypy. jeśli ktoś nie jest takim, jakiego Ty chciałbyś widzieć – nie zasługuje na Twoje zainteresowanie i miejsce w Twoim życiu…

zastanawiałeś się ile razy szufladkując popełniłeś błąd?! ilu z tych, których skreśliłeś było przy Tobie wtedy kiedy potrzebowałeś pomocy? kiedy cały świat był przeciwko Tobie, ktoś był? nie oczekiwał niczego w zamian. 

zastanów się do jakiej szufladki wrzucisz mnie? kogoś kto zdecydowanie mówi NIE dla zabijania, tych najmniejszych i bezbronnych oraz tych, którzy są już u schyłku swojej ziemskiej wędrówki, a choroba uniemożliwia im normalne życie… Gdzie wg Ciebie jest miejsce tej, która wierzy i ufa ludziom i bezgranicznie wierzy w moc… modlitwy? Czy wg Ciebie ktoś zasługuje na potępienie, odrzucenie, bo ktoś z jego rodziny jest złodziejem, alkoholikiem itd… czy i on nie ma prawa znaleźć się wśród tych godnych zaufania?

pytań i odpowiedzi możemy mnożyć….  nim jednak podejmiemy jakąkolwiek decyzję spróbujmy poznać naszego rozmówcę. na pierwszy rzut oka nie wiemy jakie było życie danej osoby, i co nią kieruje… co ja ukształtowało. pamiętajmy o tym, ze nikt na czole nie ma wypisanych ani wad ani zalet. i coś o czym warto pamiętać: sekunda wystarczy, by kogoś zauważyć, godzina by go poznać….  pierwsze wrażenie nie zawsze jest tym właściwym…  ktoś może być piękny i to może być wszystko czym może Cię zachwycić… a brzydal może mieć piękne serce 😉 

Jedna myśl na temat “szufladkowanie….

  1. Niestety szufladkowanie ma również swoje pozytywne strony… pozwala nam – ludziom szybko uporać się z nową sytuacją, podjąć działanie lub go zaniechać. Wszystko zależy od wyuczonych stereotypów myślowych. Nie mogę wiecznie zastanawiać się czy ktoś,kto wygląda tak i tak za chwilę nie przyłoży mi z pięści. Po prostu go unikam itd itp.
    Ale rozumiem co masz na myśli. Szufladkowani jako dłuższy proces myślowy i utrwalanie uprzedzeń to już niegodne prawdziwie myślącego człowieka postępowanie. Niestety doświadczałam tego w swoim życiu wielokrotnie ze strony innych i nadal doświadczam. Nie zadręczaj się jednak zbytnio i rób swoje. Zawsze, ale to zawsze znajdzie się grupa ludzi, którzy myślą tak jak ty.

    Polubienie

Dodaj komentarz