Śp. Paweł Adamowicz… Zapytasz: znałaś go? Nie. To dlaczego poruszasz ten temat?
Może zacznę od tego KIM był śp. Paweł Adamowicz. Był synem, bratem, mężem i ojcem. Był człowiekiem i obywatelem Naszej Ojczyzny. Był jednym z Nas. Tak jak i ja i Ty miał własne zdanie, poglądy i plany na przyszłość. Miał czas, który ktoś brutalnie mu zabrał.
Miało być wielkie STOP NIENAWIŚCI. A co mamy? Od soboty trwają przepychanki w jedną i w drugą stronę. Nagle ważniejsze od człowieka są miejsca i honor… Nagle ważniejszy staje się szacunek dla żyjących aniżeli tego, którego życie brutalnie zostało przerwane.
Pytam: co z Wami? Czy nie powinno być tak, że z należytym szacunkiem powinien zostać pożegnany? Czy siedziałeś, czy też stałeś, czy byłeś w Gdańsku, czy w Krakowie, chyba nie o to chodzi? Ważniejsze było to że chciałeś zwyczajnie oddać mu hołd i Go pożegnać…
To nie jest tak, że tylko rodzina przeżyła traume. Każdy z Nas na swój sposób to odczuł. Niezależnie od przekonań, poglądów. Dla każdego myślę, że był to szok…
Inaczej przyjmujemy śmierć, jeśli zabiera kogoś w chorobie, inaczej jeśli jest to wypadek. Tym bardziej trudno to wszystko przyjąć i żyć jakby nic się nie stało.
Śp. Paweł był politykiem i prezydentem Miasta Gdańsk. Na swojej drodze spotykał wielu ludzi – i dobrych i złych. Ja też jestem urzędnikiem i wiem, że nie zawsze moje decyzje są zgodne z wolą osoby, którą dane jest mi obsługiwać. Po wydarzeniach z 13 stycznia 2019r wiem, że tak naprawdę każdy z Nas urzędników – niższego czy wyższego szczebla – jest narażony na agresję /i nie mówię tu tylko o agresji słowne. Każdy z Nas narażony jest na taki atak ☹️
Świat się zmienił… Europa się zmieniła… Polska??? Też. Tylko czy to o kraj chodzi??? Nie. .. Tu chodzi o każdego z Nas i Ciebie i Mnie. Postaw się w sytuacji rodziny, znajomych. Czy chciałbyś aby i to przytrafiło się Twoim bliskim?
Nie musimy mieć identycznego koloru skóry, ani posługiwać się tym samym językiem. Wystarczy jedno: szacunek do cudzych poglądów, przekonań i orientacji.
I tutaj przypomina mi się jedna sytuacja, gdzie na jednej stronie wagi była prawda a na drugiej wzajemne relacje i coś co się dopiero rodziło. Pomiędzy była przepaść… I tylko dlatego że szacunek i przyjaźń była ważniejsza, niż to co mogło się narodzić – ta relacja przetrwała 😊 i dla mnie już to była prawdziwa lekcja człowieczeństwa 💕 na tym m. in. polega przyjaźń 😊
tym bardziej dziś z niepokojem spoglądam na toczący się spór polsko-polski… I pytam Polsko dokąd idziesz? W czym ma to Tobie pomóc? Ale to w jakim kierunku pójdziemy jako Jedna Ojczyzna zależy od Nas samych. Od każdego z Nas osobno.
Dlatego szanujmy się, wspierajmy w tym co robimy, pomagajmy i dzielny tym co w Nas najlepsze. Wierzę, że potrafimy tacy być. 💞 Wierzę, że dobro wraca❤️
Ostatnio spotkałam się z jednym poglądem, że nie warto wspierać WOŚP… Każdy z Nas ma I tutaj pewnie inne zdanie. JA WSPIERAM I WSPIERAĆ BĘDĘ DO KOŃCA ŚWIATA I JEDEN DZIEŃ DŁUŻEJ💕💞❤️ I wiem, że zdania nie zmienię. I nie obchodzi mnie to ile i czy wogóle Jerzy bierze coś do siebie czy działa za free. Nawet jeśli bierze to co w tym złego skoro odwala taki kawał roboty ❤️poświęca i czas i swoje życie by nieść pomoc. I to jest piękne #muremzaowsiakiem 😍
I jeszcze jedno: w imię dobra pokażmy, że potrafimy się zjednoczyć https://www.facebook.com/donate/785858165083164/?fundraiser_source=external_url
Odpuśmy głupie teksty w kierunku rodziny i znajomych śp. Pawła… Nie nakręcajmy się wzajemnie. Dajmy im poczuć, że jesteśmy jedną wielką rodziną. I faktycznie nią badźmy 🙂