Cztery miesiące temu byłam kimś kto zamiast chodzić unosił się w powietrzu… 💕
Kimś kto chciał by wszystko było perfekcyjne, by nie było zadr, zarysowań… Żeby wszystko było cacy 😔 zarówno w pracy, jak i życiu, w miłości…
Niby jak miało być inaczej, skoro odkąd pamiętam to ja byłam tą najlepszą w szkole, tą od której w domu wymagało się najwięcej… Tą której nie trzeba było mówić, że trzeba coś zrobić… To ja cały czas dążyłam do perfekcji…
Teraz wiem, że to odbiło się kosztem moich relacji z innymi…
Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego tak się dzieje?
To ja „wybudowałam” sobie pomnik. Pomnik bez zarysowań, lśniący i na wysokim postumencie… Okazały widok, kiedy wszystko za co się zabierze jest dobracowane, wychuchane itd. Opracowane schematy działania i ciągle udoskonalanie…
Wiesz co dzieje się, kiedy ów pomnik zaczyna pękać? Kiedy spadnie z postumentu? Rozbija się na milion kawałków, których nie idzie skleić… I nic już nie jest takie samo…
Nie ma mnie tej sprzed 4 miesięcy 😔 wystarczyło niewiele by to czego pragnęłam i o co myślałam, że dbam runęło niczym domek z kart… Bo zwyczajnie chciałam za bardzo być, dbać, pielęgnować a stałam się więźniem swoich myśli i domysłów… Bo nawet jak było dobrze, to dla mnie było niedobrze…💔
Nie ma tej perfekcji, bo wiele spraw się posypało… I kuleje do dziś…
Czyż czasami nie lepiej być jak dziecko? Przewróci się, podniesie się otrzepie kurz z ubrania i idzie dalej próbować i działać. Jest przez to mądrzejsze.
Perfekcjonisci nie potrafią odpuścić tylko co chwilę podnoszą poprzeczkę by być lepszymi i bardziej naj… I takie coś prowadzi do nikąd…
Wystarczy moment i takie naj się rozpada bez możliwości sklejenia… I wtedy jest dramat. Bo dla samych siebie jesteśmy nikim…
Perfekcjonisto ODPUŚĆ!!! Nie warto się spinać i zabierać sobie pozytywnych emocji i uczuć.
Ja znów chcę fruwać, znów chce czuć, że kocham… Chcę niczym dziecko się potknąć i rozwalić kolano… Chcę, aby był ktoś kto poda rękę, opatrzy nogę i powie, że nic się nie stało. Nie martw się – Ja jestem.
Czasami ta mądrość przychodzi jednak zbyt późno, ale nigdy nie jest zbyt późno by zacząć żyć inaczej, by zmienić siebie i sposób postrzegania świata. By na nowo zachwycić się promieniami słońca, zapachem kwiatów, uśmiechem i dźwiękiem głosu kogoś za kim się bardzo tęskni…