Ucieczka w pracę, dała mi wytchnienie tylko na chwilę… I po co mi to było? Kryzys znów puka do drzwi… Tęsknota odbija się echem od pustych ścian…

Już się nie boję. Biorę odpowiedzialność za to co czuję i o to dbam. Nie zakładam maski by ukryć uczucia. Nie bronię się i nie kłamię. Żyję… Tylko co to za życie?

Dodaj komentarz