Noc…

Noc ciemna i głucha…

Noc to jest ten czas, kiedy tęsknota za Tobą wraca już nie pierwszy raz…

Bo nocą wszystko jest intensywniejsze…

Bo nocą Ciebie brakuje mi najbardziej… I choć wspomnienia blędną i łez tęsknoty też coraz mniej… To cały czas czuje zapach i dotyk i miękkość ust…

I wraca to co zostało przerwane i co nigdy stać się nie miało…

Chcę przyciągnąć Cię do siebie, wpleść swoje dłonie w Twoje włosy, musnąć delikatnie i całować do utraty tchu… Najpierw powoli, później bardziej zachłannie… Tak jakby za chwilę miał się skończyć świat…

Chcę nie wypuszczać Cię z rąk… Z lekkim zawstydzeniem wtulić się w Ciebie i tak trwać… Czuć na sobie Twój zapach i moc Twoich rąk… Czuć wzrok, który porwie mnie… Do marzeń, do gwiazd…

Chcę w tym stanie trwać …

Czuć te emocje, to drżenie ciał… Dać sobie płynąć w bezkresu dal.

Chcę choć raz spróbować, nie chować się…

Nim się okaże, że to tylko mój kolejny niespełniony sen…

I miss You…

Dodaj komentarz