Bo kiedy do pokoju wchodzi On, ja widzę Ciebie… W tym głosie odnajduje znajome brzmienie Twoje… I oczy w których tonę… W powietrzu znowu czuć tą chemię, tą tęsknotę… To drżenie ciał, gdy usta są złączone… W ramionach Twych się skryć, by świat już przestał być. Wtulić się w Ciebie kolejny raz i tak już trwać…