Piszę, by zrozumieć ciszę…

W gąszczu postów czasami można się zgubić. Czasami można wrócić. Można przeczytać i znów czuć się jak wtedy.

Pierwszy, autentyczny, pisany przez życie post. https://inshortme.wordpress.com/2019/12/22/do-zakochania-jeden-krok-%e2%9d%a4%ef%b8%8f/

Co czuje, gdy dziś go czytam. Widzę całą tą sytuację, jak gdyby miała miejsce dziś. W oczach szklą mi się łzy. I może dla Ciebie kiedy to czytasz wszystko jest bez wyrazu i takie mdłe. Dla mnie nie…

Ja czuję dalej te motyle. Pamiętam bicie swego serca. Pamiętam, mimo że to były chwile.

Dziś gdy przychodzisz, mam stan ten sam. Gdy mnie całujesz, ta chwila trwa. Ust i dotyku nie zmienił czas. Gdy mnie przytulasz, wstrzymujesz czas. W ramionach Twoich tak mogę trwać.

W marzeniach jesteś, w snach przychodzisz też.

Kto mi dziś powie czy to ma sens?

Dziś już nie boję się mówić, że tęsknię, pragnę i chcę.

Kiedyś myślałam, że to nie ja. Że to wszystko na siłę, bo ile to może trwać.

Dziś wiem, że autentyczna staje się. Piszę co myślę i mówię też. Nic nie ukrywam. Kocham ten stan. I mimo wszystkich zadanych ran, wierzę, że udział w tym szczęściu mam.

Kiedyś nie wierzyłam a dziś już wiem, że tak zakochać się można tylko raz… ❤️

Dodaj komentarz