Oddycham, powietrzem które mnie dusi.

Każdy oddech tak cenny a taki trudny.

Wszechświecie… Dlaczego?

Kolejny raz zburzasz stabilizację, którą udało mi się zbudować…

Zabierasz to co najcenniejsze… I niesiesz je daleko ode mnie…

Moje szczęście…

Dodaj komentarz