znamy się na tyle na ile nas sprawdzono

tak właśnie tak zwał się mój pierwszy wpis jaki miałam odwagę opublikować  😀  co prawda o moim poprzednim blogu wiedziało tylko kilka osób to i tak to było coś  😉 rok 2012… Mijają 4 lata, no może nie do końca i wracam. Nie po to by zdobyć tysiące lajków i miliony wyświetleń… Nie taki jest mój cel – ale może o tym innym razem  😆 

Zastanowicie się dlaczego i skąd akurat taki tytuł? zacznijmy od początku. Życie sobie płynie, masz setki myśli na minutę, szybsze bicie serca na widok tej jednej osoby, przypadkowo wpadasz na jednego bloga… zaczynasz drążyć temat tam zapodany, oglądasz jeden film… a później… Jedno zdanie i jest po wszystkim… Musisz pożegnać się z marzeniem i uczuciem  😐 okazuje się, że nigdy nie będzie tak jak chcesz. I co teraz?

No właśnie co teraz co zrobić? skreślić kogoś bo nie jest Twoim ideałem i zamiast dać Tobie szczęście zostawia Cię z niczym… I przychodzi taki moment, że musisz wydorośleć zbyt szybko niż chcesz.  Na jednej szali stawiasz to czego chciałeś, na drugiej przyjaźń, która jeśli dasz jej szansę przetrwa niejedną  burzę. Z czasem stanie się tak, że ta osoba stanie się Twoim jedynym sprzymierzeńcem w walce z brutalną rzeczywistością. Miejsce w sercu zastąpi inna osoba, a On mimo wszystko będzie obok i nie raz nie dwa kopnie Cię w tyłek dając motywację do działania ❤

Powiem Wam, że gdyby to mnie osobiście nie spotkało, dalej uparcie trwałabym przy swoich osądach i tezach. Wiem, że nic co Nas spotyka nie dzieje się przypadkiem. Każda chwila, sytuacja jest ciągiem przyczynowo – skutkowym. Jest po coś. Tylko mądry zatrzyma się na chwilę i wyciągnie wnioski. Wiem jedno utartymi opiniami, często masowo wpajanymi Nam przez media można wyrządzić wiele krzywd i zranić tych, na których najbardziej Nam zależy. Pomyślcie o tym szufladkując kogoś po zamienionych dwóch zdaniach… Ja miałam tą szansę by dokonać odpowiedniego wyboru mimo, że nie było łatwo…były łzy, nieprzespane noce i stres. Ale myślę, że zdałam ten egzamin 😀  

Poprzedni blog istniał krótko i tylko w jednym celu… Pozwolił mi zrozumieć to co czułam i wyrazić swoje myśli. A jak wiecie czasami łatwiej coś napisać niż powiedzieć   😉 Pomyślisz po co mi to piszesz? Szczerze sama czasami zastanawiam się czy to ma jakikolwiek sens? I wiesz co? Muszę to sprawdzić  😛 

 

Skomentuj