pamiętasz to uczucie, kiedy pierwszy raz ją spotkałeś? te motylki w brzuchu i no właśnie… dotyk dłoni, muśnięcie policzka opuszkiem palca, nieśmiały pocałunek, skradziony na spacerze… echhhh któż z Nas tego nie pamięta. powiesz było, minęło… koniec końców przecież miałem wtedy naście lat… no i co z tego, że miałeś? a w czym przeszkadza Tobie to, że teraz masz trzydzieści parę, a za chwilę stuknie Tobie 40 🙂
idziesz przez park. na alejce spotykasz sympatyczną parę staruszków, trzymających się za ręce. dziadek z młodzieńczym zapałem przytula swoją przygarbioną małżonkę. w powietrzu czuć loveeeee wielkie love ❤ i co nie można?? nadal twierdzisz, że te uczucia i gesty zarezerwowane są wyłącznie dla nastolatków?
nie, nie, nie i jeszcze raz nie! w każdym wieku i o każdej porze jest czas na te drobne gesty, nieśmiałe uśmiechy, ukradkowe spojrzenia. na spacery przy blasku księżyca, oglądanie wschodów i zachodów słońca na piaszczystej plaży. powiesz – skoro zawsze jest czas to dlaczego w moim życiu już tego nie ma?
wiesz już dla dlaczego nie ma? gonisz za pracą, bogactwem. slalom dom, szkoła, praca i tak w kółko. wracasz wieczorem i masz serdecznie dość wszystkiego. skąd ja to znam echhhh… tak to wszystko oddala Nas od siebie zamiast łączyć, dzieli zamiast budować trwałą więź…
powiesz na to nie ma lekarstwa – a ja na to, ze jest. tkwi w Tobie, w Twoim sercu. nie trzeba dużo, by znów stać się radosnym nastolatkiem.
Recepta jest prosta: celebruj małe rocznice, zaproś ją na randkę, a dzieci odstaw do teściów/zrozumieją/ – tak nie przesłyszałeś się randki są jak najbardziej wskazane 😉 kup kwiaty bez okazji, przytul i powiedz, że kochasz,
każdego dnia dostajesz w darze 24 godziny, w każdej z nich 60 minut, w każdej minucie 60 sekund i tylko od Ciebie zależy jak je wykorzystasz. musisz sam zrozumieć, że takie małe gesty, wspólnie wykonywane prace czy to w domu, czy w ogrodzie, wspólne pasje nigdy nie będą motorem pchającym ku rozstaniu. będzie to ten cement, którego w wielu przypadkach brakuje. Pamiętaj o tym!