Dziś zacznę od słów ks. Jana Twardowskiego: „Wierzyć to znaczy ufać, kiedy cudów nie ma.”
Niby proste… A jakie trudne. Bo niby jak, kiedy wszystko idzie nie tak.
Przypomnij sobie słowa, które każdego dnia wypowiadasz: bądź wola Twoja, jako w niebie tak i na ziemi… Klepiesz i nie myślisz? Czy może te słowa mają dla Ciebie jakiś głębszy sens?
Proste słowa, a czy potrafisz tak poprostu im zaufać? I przyjąć, że tylko On, tylko Bóg wie co jest dla Ciebie najlepsze…
Czy potrafisz niczym Maryja z pokorą je przyjąć? Czy raczej to w Tobie jest postawa roszczeniowa i będziesz się targować bo przecież Ty wiesz lepiej…
Wypracowanie odpowiedniej postawy to nie kwestia pstryknięcia palcami. To godziny modlitw, wysłuchanych kazań…
To też to co widoczne, a co dla wielu jest powodem do wyszydzania i wyśmiewania. Ba nawet powodem do wstydu. Bo przecież za stara jesteś.
Dla mnie to dowód, że właśnie teraz, kiedy wielu od Kościoła się odwróciło, Bóg działa i chce byśmy byli blisko Niego. To, że ponownie czytam nie jest dziełem przypadku. Nic nie dzieje się przypadkiem…
TeoBańkologia – wspólna modlitwa, która jednoczy tysiące ludzi nie tylko z Polski. Jeśli otworzysz się na działanie łaski Bożej, wyniesiesz z nauk dużo. Zmienisz myślenie i nauczysz się pokory.
I może dziś na tym skończę. To jak żyjesz, reagujesz to coś wyniesionego z przeszłości, coś co rzutuje na Twoje relacje z innymi tu i teraz… Grunt to zrozumieć i chcieć nad tym pracować by to zmienić. Ale o tym innym razem.
Ora et labora 🙏❤️